Blog > Komentarze do wpisu
Wirtualny kominek
Gdy wiatr za oknem zawodził
W cieple kominka spałam z Tobą.
Jeszcze teraz na skórze czuję
Dotyk Twoich rąk
A w ustach smak wina.
A za oknem zawierucha.
Liście sypały się z drzew jak konfetti.
A my w miękkiej pościeli patrzyliśmy na siebie.
I bieliła się moja skóra przy Twojej słonecznej.
A rankiem wirtualny listonosz list mi zostawiał.
Że tęsknisz, gorące uściski, pocałunki wirtualne.
A w nocy w cieple kominka będę spała z Tobą
Wirtualnie, cyfrowo... we śnie.
Warszawa, 4 września 2006 r.
sobota, 30 września 2006, adebal